Autor: poczterdziestce Data: Maj. 30. 2010
Na 3 treningu na rowerku wykręciłem w 30 minut 12,1 km. To był max, a tętno podskoczyło w granice 150 – 155/min. Według teorii możliwości jeszcze są bo dopuszczalne dla mojego wieku tętno to ok. 170/min. Niemniej nie było lekko.
4 trening przyniósł zaskakujacy finał. Wyskoczyłem po treningu natychmiast na zewnątrz sali i zimny wiatr przeszył mnie spoconego kompletnie - i miałem okazję doświadczyć na sobie, że po wysiłku organizm trzeba chronić bardziej przed takimi czynnikami jak wiatr, chłód czy obecność osób chorych. Wysiłek powoduje obniżenie chwilowej odporności! Oczywiście kiedy się zregenerujemy to odporność wzrasta ale dopiero po odpowiednim odpoczynku. I przeziębiłem się – po 2 dniach było wesele i pochorowałem tydzień a wcześniej byłem w niezłej formie.
Jeśli ktoś lubi oglądać np. zmagania bokserów być może zauważył, że często zdarza się, że po pojedynku, młody silny, zdrowy człowiek, sportowiec zakłada czapkę wychodząc z ringu! To jest mądre dbanie o siebie! Zabezpiecza się przed jakimś przeciągiem kiedy organizm jest słabszy po wysiłku. Ktoś może protestować – oczywiście to dla niektórych może być nie potrzebne gdyż są bardzo zahartowani ale to są nieliczne wyjątki…
Kiedy byłem w Anglii całkiem zwykłym obrazkiem było zobaczyć Anglika ubranego w T-shirt skrobiącego rano szyby swojego samochodu ze szronu. Zimny chów…